Przyznam szczerze, że nigdy nie przyszło mi do głowy by ze świeżych, zielonych ogórków gotować zupę. Ogórki konserwowe, czy kiszone, świeży ogórek na kanapkę, czy mizeria- owszem, ale zupa? Nigdy. Aż trafiłam na przepis pochodzący z "Oliwii" i sprawdziła w internecie, czy takie przepisy znajdę. A owszem, znalazłam i postanowiłam, że też wypróbuję taką wersję zupy. I jest! Świeża, kremowa po prostu pyszna:)
