Skąpiec

czwartek, 6 lutego 2014

Domowy makaron

Od kiedy sięgam pamięcią, moja babcia, a potem mama, zawsze robiły makaron w domu. Nigdy nie kupowały gotowego. Ja zaś, po urodzeniu dzieci, przerzuciłam się na gotowe produkty i bardzo długo przygotowywałam obiady z półproduktów. Aż pewnego dnia zatęskniłam za domowym makaronem i od tamtej pory nie kupuję gotowego. Moja rodzina tak zasmakowała w tym, że nie dają mi spokoju i nie chcą słyszeć o sklepowym produkcie :) I bardzo dobrze, gdyż przygotowanie makaronu nie jest takie straszne i polecam wszystkim, którzy mają wolne 30 minut :D  Własnoręcznie przygotowany makaron jest niezastąpiony do rosołu i nie tylko. Smakuje wybornie i jeśli ktoś raz spróbuje nigdy więcej nie spojrzy na produkt sklepowy.


Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 1 łyżka oliwy
  • około szklanki gorącej wody
Wykonanie:
 Do mąki dodaję sól, wbijam całe jajka i wlewam oliwę. Wszystko dokładnie mieszam. Stopniowo dolewam tyle wody by móc zlepić ciasto. Gotowe ciasto wyrabiam tak długo, aż będzie elastyczne. Dzielę na dwie lub trzy porcje i każdą cienko rozwałkowuję.


W razie konieczności podsypuję odrobiną mąki. Gotowe placki odkładam  by troszkę podeschły. W tym czasie w garnku nastawiam wodę. Płaty ciasta kroję w paski szerokości około 5 cm,


układam jeden na drugi i kroje w paseczki.

 

Wrzącą wodę solę i wrzucam partiami pokrojony makaron. Po około 5-7 minutach wyjmuję łyżką i nakładam w talerze.Jeżeli makaron ma czekać dłużej np: na sos lub zupę, wtedy hartuję zimną wodą, przekładam do miski na makaron i skrapiam oliwą by się nie posklejał. Od czasu do czasu przemieszam i gotowe.

SMACZNEGO!
Domowy Wyrób

2 komentarze:

  1. Uwielbiam domowy makaron i chociaż kluseczki idą w boczki to jednak jak jest okazja, czas to zabieram się do pracy w mojej kuchni i robię taki, którego przepis uzyskałem od mojej babci 20 parę lat temu. W nagłym przebłysku fantazji robię makaron o paru smakach w zależności od tego, do jakiej potrawy będę podawał. Makaron z dodatkiem papryki do zupy pomidorowej a majeranku do gulaszu – pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł :) Dziękuję, Mirku, za podpowiedź:) Na pewno wykorzystam przy najbliższej okazji :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Kochani, z przykrością stwierdzam, że spam się szerzy i jestem zmuszona włączyć weryfikację.Nie nadążam z moderowaniem, za utrudnienia bardzo Was przepraszam i mam nadzieję, że wybaczycie mi te niedogodności.